• Wpisów:130
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:52
  • Licznik odwiedzin:13 333 / 1678 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej! Nie jestem pewna czy mnie pamiętacie, ja pamiętam was bardzo dobrze.. chciałam po prostu jakoś się odezwać. Jeśli chodzi o moje życie to jest znacznie lepiej. Nie jestem dla siebie tak surowa z tymi całymi ćwiczeniami i dietą, bo w końcu mam dopiero 15 lat i sama się zastanawiam gdzie ja miałam głowę, że popadałam w takie szaleństwo z ćwiczeniami. Teraz miewam zdrowe, bardzo smaczne posiłki i ćwiczę wtedy, gdy mam ochotę. I szczerze mówiąc łatwiej jest tak, gdy się nie zmuszam. Wtedy i ochotę mam częściej. Nie przytyłam, czuję się dobrze w swoim ciele i staram się myśleć najbardziej pozytywnie jak tylko potrafię. Pomogła mi w tym właściwie pewna książka. "Sekret" - serdecznie polecam ją wszystkim osobom, które mają problemy z patrzeniem na świat optymistycznie. Ja wiem, niektórzy z was mogą powiedzieć, że to naiwne. Ale czy nie lepiej być choć trochę naiwnym, ale za to szczęśliwym? Nie lepiej cieszyć się życiem zamiast pogrążać się w smutku? Przecież jest tyle chwil do przeżycia, tyle miejsc do zobaczenia, tyle ludzi do poznania, tyle potraw do spróbowania, tyle książek do przeczytania... Po co marnować swoje życie siedząc i płacząc, a co gorsza tnąc się czy kaleczyć w inny sposób? Chciałabym, żebyście zapamiętali moje słowa. Młoda jestem, o życiu wiem niewiele. Ale mam wybór i choć raz chcę dokonać właściwego.
Ale dość o mnie. Jak wy się trzymacie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej. W zasadzie to u mnie jest dobrze. Jakby zignorować życie towarzyskie to wreszcie coś się układa. Od początku marca chodzę na siłownię 4 razy w tygodniu, przytyłam trochę. Nie jakoś dużo, znajomi I rodzina mówią, że nic po mnie nie widać. Może i dobrze, w końcu jem tylko i wyłącznie zdrowe rzeczy (około 2500 kalorii i więcej) i zdrowe tłuszcze. Moim celem są mięśnie, już od dawna nie chcę kości. Tylko obawiam się, że od kwietnia moja mama już nie zgodzi się na siłownię. Znowu zaczyna panikować nie wiadomo czemu, od kiedy chodzę na siłownię to tylko słyszę jaki to był zły pomysł, wszystko co się da zwala na silownie. Czasem nie moge juz tego sluchac, widzi ile jem i wciaz o cos sie czepia, mimo ze jem 2 razy wiecej od niej. Ale dobra, jesli w kwietniu bedzie bez silowni to zaczne biegac i cwiczyc wiecej w domu, bo zamowilam drazek do podciagania i wgl teraz mam wiecej energii so tego wszystkiego.

A z zyciem towarzyskim wlasciwie niewiele sie zmienilo. Nawet czuje sie bardziej samotna. Ale moze to i dobrze, zajme sie w koncu soba, mam czas na nauke i cwiczenia... tylko ze ja nie lubie takiego zycia. Zawsze mialam pelno znajomych, codziennie gdzies wychodzilam.. I nie przeszkadzalo mi to w nauce. A teraz odgrodzilam sie od moich przyjaciol i nawet jak chce wrocic to nie czuje sie czescia ich towarzystwa, wszystko sie zmienilo. A moja "bff" ma mnie przewaznie gdzies, wiec jak juz wczesniej mowilam, jestem na ogol samotna. Pozostaje tylko czekac do konca tego cholernego gimnazjum.
  • awatar shadow of destiny.: jak tam u Ciebie kochana? :)
  • awatar One heart.: gdzie jesteś? :c
  • awatar iamRika: Może wyciągnij kogoś znajomego na siłownię? "Życie towarzyskie" nie wyklucza ćwiczeń, mama inaczej będzie na to patrzeć, a możliwe też, że kogoś zarazisz pasją, a wiadomo, że wspólne zainteresowania zbliżają ludzi. Naprawdę warto walczyć o przyjaciół, o odbudowywanie znajomości. Ani się waż myśleć "byle tylko do..."! - byle tylko do końca szkoły, końca tygodnia, końca dnia... Wykorzystuj czas najlepiej, jak tylko się da- mówi Ci to osoba, która gimnazjum już skończyła i żałuje, że straciła 3 lata życia przez zbytnią koncentrację na sobie i wycofanie z jakichkolwiek kontaktów z ludźmi. Życia się nie cofnie, ale zawsze można postarać się, by w przyszłości nie pojawiła się w ogóle myśl o takiej potrzebie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej dziewczyny. Weszłam na bloga po raz pierwszy od dawna i chciałam dać jakikolwiek znak życia. Jak widzę u Was też nie jest kolorowo (nie mówię o wszystkich). Przepraszam, że nie wchodzę, nie komentuję, ale na tę chwilę chociaż z jedzeniem i ćwiczeniami nie czuję się zagubiona i wiem, że powrót na pingera byłby dla mnie ciosem i zboczeniem z drogi do celu. Obecnie jem ok. 2000-2200 kalorii, zdrowo, tak jak powinno być. Ćwiczę niedużo, ale tyle ile potrzebuję.

Jak już wspominałam, jedzenie i ćwiczenia nie stanowią problemu, ale życie prywatne dalej się nie układa. Mam wrażenie, że u większości dziewczyn to chłopacy są głównym powodem wprowadzania w depresję? Może nie mam depresji, ale nie zdziwiłabym się, gdybym jednak miała. Zdecydowanie za dużo myślę, wciąż nie kocham swojego ciała tak jakbym chciała, męczą mnie wspomnienia, nie mam przyjaciół, chłopaka, moje życie stało się nudne i smutne. Ale nie mogę nikogo winić. Nawet diety. Nie tym razem. To wszystko moja wina, nie potrafiłam nigdy podejmować dobrych decyzji.

To tyle. Chciałabym się zamknąć w pokoju i oglądać filmy od rana do nocy, ale moja mama zawsze zauważy, gdy jestem smutna, a ja nie chcę, żeby widziała. Jeszcze weźmie mnie do psychologa albo powie coś w stylu "a nie mówiłam?". Mówiłaś mamo, mówiłaś. Mówiłaś, że będę żałować, żebym zmieniła przyjaciółkę i nie traciła tego co teraz mam. Mówiłaś też, że to moje życie i ty za mnie decydować nie będziesz. Miałaś rację. Ale skąd wiedziałaś, że będzie aż tak źle?
  • awatar iwant40kg: cześć, nie jestem nowa. możesz zajrzeć na mojego bloga i przeczytać wpis, wtedy wszystkiego się dowiesz.
  • awatar shadow of destiny.: Cześć♥ kochana... tak bardzo mi przykro że się nie układa. mogę tylko powiedzieć, żebyś rzeczywiście nie wracala do blogowania, skoro choc jedzenie i cwiczenia są pod kontrolą. Jestem z Ciebei dumna, bede tesknic ale najważniejsze bys wszystko w zyciu sobie poukładała. pamietaj ze cale zycie przed Toba !
  • awatar One heart.: Kochana mama! Staraj sie kochana, trzymaj się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Przepraszam, że nie odzywam się. Nie mam na to ochoty ani za bardzo czasu. W ostatnich dniach z moim samopoczuciem było lepiej, odzyskuję powoli dawne znajomości, ale w tej chwili znowu czuję się jak wrak człowieka. I prawdopodobnie napisałam akurat teraz, bo akurat teraz od dłuższego czasu poczułam się naprawdę źle. No bo w sumie wszystko gra. Oprócz tego, że strasznie tęsknię za B. Dopiero teraz zrozumiałam, jak wiele straciłam. Mógł być moim chłopakiem teraz, mogłabym być szczęśliwa, ale zamiast tego patrzę jak on jest szczęśliwy z moją dobrą przyjaciółką. Jak to cholernie boli...

Przepraszam, ograniczę pingera, może to mi pomoże. Ale pamiętajcie dziewczyny, że bardzo Was kocham za to, że jesteście... wszystkie jesteście wyjątkowe i cudowne, bez wyjątku.
  • awatar Gość: czemu się nie odzywasz? :c
  • awatar healthy happy fit: myslalam ze juz nie napiszesz a z chlopakiem to ci wspolczuje mam nadzieje ze dasz rade powodzenia :)
  • awatar shadow of destiny.: kieruj sie pprzede wszystkim swoim dobrem kochanie, jesteś tu najważniejsza ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dobra, jakoś się pozbierałam i próbuję nie myśleć o przeszłości. Skupiam się tylko na sobie, rodzinie, dobrym odżywianiu i ćwiczeniach. Może nie jest to jakieś super dobre, ale na razie musi mi wystarczyć. Mam kilka kolegów, najlepszą przyjaciółkę... teoretycznie nie jestem sama. Zacisnę zęby, dociągnę do końca drugiej klasy, a potem całą trzecią i może poznam kogoś w liceum. Pożyjemy zobaczymy.

A co tam u Was? Ja dzisiaj byłam biegać- 40 minut, 7 kilometrów. O 18.30 lecę na tenisa, byłam u bf zrobić prezentację i mam za sobą już cztery posiłki. Przede mną jeden lub dwa. Zobaczę czy będę głodna przed tenisem. A jutro znowu szkoła. Mam już serdecznie dość. Czekam tylko te 3 tygodnie do ferii i będę mogła w końcu odpocząć na nartach, a potem tydzień jeszcze w domu!
  • awatar shadow of destiny.: a gdzie Ty sie misiuu podziewasz? :*
  • awatar Umarła prefekcjonistka: twój post daje do myślenia, w 14 latce tyle siły fizycznej jaki i psychicznej.. Powodzenia, mam nadzieje, że dojdziesz do swojego celu w życiu :)
  • awatar shadow of destiny.: jestes bardzo ambitna :) wiesz kochana.. w twoim zyciu pojawi sie jeszcze wiele wiele ludzi :) nie bedziesz samotna, jestem pewna !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Wybaczcie, że właściwie nie komentuję wpisów i mało się udzielam. Przeważnie Was czytam, ale jakoś nie mam nastroju na komentowanie. Przechodzę jakieś trudne chwile w moim życiu. Z jedzeniem i ćwiczeniami wszystko ok, ale męczy mnie brak naprawdę bliskiej osoby.. w szkole wszystko jest ok - uśmiecham się, gadam, śmieję się.. no całkiem pozytywnie. A potem wracam do domu i dopada mnie jakaś nostalgia. Chciałabym wybiec z domu, ale nawet nie mam do kogo pójść żeby się wygadać(?). Po pierwsze moja bf mieszka trochę poza miastem, a po drugie nie o wszystkim jej mówię.

I pomyśleć, że w wakacje byłam szczęśliwsza niż kiedykolwiek. A potempprzyszedł rok szkolny i wszystko minęło jak ręką odjął. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas, nie rzucać chłopaka, nie zostawiać przyjaciół dla jednej osoby, nie popadać znów w tę paranoję z jedzeniem... wspomnienia mnie męczą. Mam dużo energii, bo jem dużo więcej, ale zamiast wykorzystać ją na wyjścia lub aktywne spędzanie czasu ja wykorzystuję ją do zamartwiania się i płaczu. Tęsknię.
  • awatar Stay strong.: kochanie...czas coś zmienić ! Ty decydujesz jak żyjesz ! Mimo,ze to ciezkie to postaraj się zrobic tak aby zyło sie lepiej :* Przeciez mozna miec wielu znajomych ! Zrob tak abys to Ty byla szczesliwa !!!!!
  • awatar Gość: ojej kochana, może warto spróbować wyjść z domu, tak po prostu. Nie żałuj tego co było bo to nic nie da a będzie tylko gorzej, postaraj się myśleć pozytywniej. Wszystkie razem ci pomożemy :*
  • awatar drugsx: Nie nie, nie wykorzystuj energii w ten sposób.... Kochana, myślenie rujnuje, a Ty stanowczo za dużo myślisz. Czasu nie cofniesz, wiec po co się w to zagłębiać? Było-minęło, żyjemy teraz i tu. Wykorzystaj ten nadmiar energii na utrudnianie sobie samej myślenia i bezsensownego gdybania, nie zamartwiaj się, główka do góry i wyjdź do innych, żeby poznawać ludzi! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Cwiczylam dzisiaj, byłam w szkole, a teraz od dwóch godzin gniję pod kocem i dobrze mi z tym. Słucham Arctic Monkeys, Kings of Leon i Ozzy'ego dzisiaj. Mam średni humor, bo jestem jeszcze zmęczona po imprezie sylwestrowej, tym bardziej, że dzisiaj było wstawanko przed 6. W dodatku na serio tęsknie za nim i ciągle mam nadzieję że ich związek to jakiś żart.

W dodatku przeglądam różne konta chudziutkich anorektyczek (nie tylko na pingerze) i czytam jak mówią, że są grube i poniekąd robi mi się przykro. Bo ja nie mogę być taka chuda... po pierwsze chcę być zdrowa immieć przyjaciół i mięśnie, a po drugie mama czuwa. Niby nie chcę być aż tak chuda, ale to trudne czasem tak zapomnieć.. whatever. 2014 będzie najlepszy. W końcu pokocham swoje ciało.
  • awatar Gość: Na Hobbota warto jechać, polecam :) wywarł na mnie dobre wrażenie, mimo że od ksiażki się nieco różni to nie żałuję tych 2,5 godz.
  • awatar Gość: dasz rade :* Wierze w ciebie < 33
  • awatar drugsx: NIE NIE NIE! wstęp na tego typu strony stanowczo wzbroniony!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
I jak dziewczyny po sylwestrze! Szczęśliwego Nowego Roku kochane, obyscie spełniły wszystkie swoje cele i walczyły do końca! ;* ja ten rok rozpoczęłam bardzo przyjemnie, w gronis kilku znajomych. Wybawiłam się, wróciłam o 4 w nocy z dwoma przyjaciółkami do domu i siedziały u mnie do 14, po czym poszły. No i jestem bardzo zadowolona. Oprócz tego udało mi się poćwiczyć, dobrze dzisiaj zjadłam.. więc rok uważam za naprawdę dobrze rozpoczęty.

Jedyne co mnie kłuje w serce to pewna sprawa z moim "byłym", a właściwie "przyjacielem", z którym byliśmy bliżej. Zakończyłam naszą relację na początku roku szkolnego i szczerze mówiąc próbowałam go sobie ciągle obrzydzić i wmawiałam sobie, że żałuję naszego "związku". I jak tydzień temu zobaczyłam, że chodzi z moją dobrą koleżanką, z którą się bardzo przyjaźnił, to myślałam, że mnie to nie rusza, ale z dnia na dzień jak widzę i słyszę jacy są radośni to jest mi co raz bardziej przykro, chociaż dobrze im życzę.
  • awatar Stay strong.: Kochanie, bardzo się cieszę, że tak dobrze powitałaś Nowy Rok ! Zyczę Ci abyś spełniła wszyyystkie swoje marzenia w tym roku i była szczesliwa... tak w kazdym aspekcie swojego zycia :** ajjj, a co do tego faceta to jestem pewna, ze w swoim zyciu poznasz jeszcze mnostwo lepszych :*** I mimo ze u siebie mnie tak czesto nie bedzie to u Ciebie na pewno bede :*!
  • awatar drugsx: Rozejrzyj się wokół - na starą miłość najlepsza jest nowa :*
  • awatar Dead Poetess.: Świetnie, że miło przywitałaś Nowy Rok! : ) Oby reszta 2014 również była dla Ciebie dobra :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
*Pozytywne*
~ początek przyjaźni z M.
~ pokonany strach przed jedzeniem
~ wyjście z diety
~ przeważnie pozytywne dni
~ najlepsze wakacje
~ zaakceptowanie siebie
~ poznanie wielu nowych osób
~ dużo zdjęć pamiątkowych i zwykłych
~ przykładanie się do nauki
~ odbudowanie relacji z rodziną (po diecie)
~ dużo nowych ciuchów
~ poznawanie nowych przepisów i gotowanie
~ kontynuowanie ćwiczeń

*Negatywne*
~ stracenie kilku przyjaciół
~ zbyt dużo wymagań od samej siebie
~ dużo leniwych dni
~ ciągłe porównywanie się do innych
~ dużo kłótni z bratem i czasem z rodzicami
~ obgryzanie kącików ust

Na tę chwilę nic mi więcej do głowy nie przychodzi. Tradycyjnie napiszę też postanowienia, chociaż nie będę się do nich aż tak przywiązywać, bo wiem, że z tym może być trudno.

*Postanowienia*
~ pełna akceptacja siebie
~ odnowienie relacji z niektórymi osobami
~ bardziej racjonalne ćwiczenia i odżywianie
~ wyrzeźbienie mięśni
~ skończenie z obgryzaniem kącików ust
~ przykładanie się do nauki
~ więcej aktywności, mniej komputera
~ dużo gotowania w domu
~ więcej spotkań ze znajomymi
  • awatar time of change ♥: To w takim razie powodzenia ! Aby wszystkie Twoje noworoczne postanowienia sie spelnily i wszystko bylo jak najlepiej ! ;)
  • awatar shadow of destiny.: życzę Ci mój maluszkuuu żeby spełniły się wszystkie Twoje noworoczne postaniwienia ♥
  • awatar Stay strong.: pieknie Ci szło kochaniutka ! Ciesze się, ze pozwalasz sobie wiecej jesc i jestem pewna, ze Twoj organizm Ci to wynagrodzi ! :)))))) Ja juz nie moge sie doczekac az bede na tym "poziomie" co Ty ! :))) I miło zobaczyc wiecej pozytywów ! Spraw aby 2014 mial ich jeszcze wiecej :**** Jestem mega dumna, a 2014 bedzie naszym rokiem !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzisiaj mam dobry dzień. Patrząc w lustro podoba mi się to co widzę. Czasem mam takie dni. Jeśli chodzi o ćwiczenia dzisiaj to było około 35 minut siłowego treningu, spacer i 20 minut biegania - tylko 20, bo muszę ograniczać cardio. Staram się zajadać migdałami, rybami i jajkami, bo między innymi od tych produktów rosną mięśnie (podobno). A ja czuję je na brzuchu pod skórą, dlatego potrzeba czasu na to, by się pokazały. Potrzeba czasu, a ja go mam i dobrze go wykorzystam :3

Jak Wasze sylwestrowe plany? Do mnie prawdopodobnie przychodzi bf razem z jedną przyjaciółką i chyba idziemy we trójkę do kolegi, bo zaprosił sporo osób. Myślę że będę się dobrze bawić. No i jutro tradycyjnie dodam notkę z postanowieniami na nowy rok, a co mi tam.
  • awatar needhelp: Fajnie się czytało wpis , ja w sylwestra nic sam w domu i pewnie zasnę jak co roku :( a ty widze super zabawa i syl ;) udanej zabawy ! :* + wpadnij :)
  • awatar shadow of destiny.: dobry dzień :> ale zdarzało się że biło od ciebie nieraz bardziej entuzjazmem słoneczko ;) a moze mi się wydaje :).. ;> mam nadzieje ze bedziesz sie dobrze bawic ;*
  • awatar drugsx: idealny trening: siłowe + cardio w postaci biegania na rozkręcenie metabolizmu ;) Cieszę się, że prowadzisz taki rozsądny tryb życia teraz kochana, wierzę, że osiągniesz swój zamierzony cel - jesteś bardzo uparta i potrafisz wiele! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
No, jak tam u Was? Ja się trzymam. Dzisiaj rano pocwiczyłam 15 minut na nogi, naprawdę trudny trening, ale byłam zadowolona. A poza tym jem zdrowo, naprawdę dużo. Około 2200 kalorii. Dodaję orzechy, migdały, suszone owoce, zaczynam co raz częściej jeść wędzonego łososia, masło orzechowe... no cóż, dobrze się z tym czuję. 5 posiłków dziennie, w zasadzie zero podjadania, co drugi dzień bieganie i krótkie ćwiczenia siłowe. Staram się budować mięśnie.

I chociaż czasem mam trudne myśli i męczy mnie poczucie, że to wszystko będzie długo trwać, ale wiem, że muszę jeść i sprowadzam się jakoś na dobrą drogę. Wierzę, że potrafię. Muszę być cierpliwa, bo bardzo mi brakuje cierpliwości. I pewnie zauważyłyście, że rzadko tutaj wchodzę, ale jakoś nie mam ochoty, zdaje mi się, że co raz mniej osób tutaj przebywa.
  • awatar shadow of destiny.: ciesze sie bardzo ze wlasnie w ten sposob teraz jesz :) tez ostatnio mi sie wydaje ze sie kilka osob wykrusza z pingera, ej kochana, nie bądźmy jednymi z nich.. :) :* bądź cierpiliwa, a efekty beda!
  • awatar EffyDreamer: no i super Ci idzie! :D
  • awatar Perfekcja 22: Zdrowa dieta sukcesem do celu powodzenia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dobra, mam już mniej więcej plan. Dowiedziałam się tego i owego i postanowiłam, że rano przed śniadaniem 6-7 razy w tygodniu będę robiła 15-20 minutowy trening siłowy, niemal codziennie spacery czy jeżdżenie rowerem do szkoły (pogoda nie jest zła, śnieg jeszcze nie pada, więc czemu nie), bieganie jeśli będzie ochota i odpowiednie warunki i 2-3 razy w tygodniu trening cardio po 20-30 minut.

A co do jedzenia... duuużo więcej. Mogę nabrać masy, ale po to, żeby urosły mięśnie. Potrzebne mi zdrowe tłuszcze i cukry i duże posiłki. W ten sposób (mam nadzieję) do lata pojawią się mięśnie. Nie chcę, żeby były duże, chcę lekki ich zarys... no może na brzuchu nieco większe. Ale dam radę. Wiem, że dam radę. Przecież to nie jest aż takie trudne. A większa ilość jedzenia dobrze mi zrobi.
  • awatar madameskinny: @gość: zara ;)
  • awatar drugsx: Więcej jedzenia, więcej masy, zdrowe tłuszcze? To mi się podoba! Mam nadzieję, że naprawdę będziesz się trzymała tego planu :)
  • awatar Gość: gdzie kupiłaś te spodnie? *__* http://distilleryimage11.ak.instagram.com/6ea685146e1c11e3b3040eca7a9241eb_8.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
No dziewczyny, jak tam u Was po świętach? Ja próbuję się czymś zająć, żeby tylko nie tęsknić za dziadkami. Wczoraj miałam regenerację, dzisiaj zrobiłam 15-minutowy trening i sprzątałam sporo. Jutro planuję bieganie. Wszystko wraca do normy, świąteczny szał się skończył. I nie wiem, w moim sercu po tych świętach zostaje jakaś... pustka? Rozżalenie? Może chodzi o tę nerwową atmosferę (przez mojego brata. Znowu przed wyjazdem była kłótnia), a może o nie taką pogodę.

W każdym razie jestem mile zaskoczona. Jadłam właściwie co chciałam, objadałam się czasem u dziadków, a wydaje mi się, że ani trochę nie przytyłam. Więc faktycznie wrzucę trochę na luz. Jutro pójdę sobie pobiegać, ogólnie postaram się biegać codziennie, ale inne ćwiczenia mogę trochę skrócić, żeby się nie przemęczać.
  • awatar Gość: no zazdroszcze takiego poczucia ;p ja za to czulam sie jak balon ;p hah ale juz po swietach i wracamy do formy :)
  • awatar Gość: Tyle że jestem niska. Więc taka waga to u mnie nie tragedia. A wzięło mnie na takie przemyślenia po wpisie jednej użytkowniczki, która wzięła prochy... Przeraża mnie że życie i pamięć są takie kruche. "wyluzuj" trochę, nie zaszkodzi Ci, masz dowód na wadze. Jesteś młoda, ciało się jeszcze rozwija.
  • awatar transfuzja: W takim wypadku powiedzenie że czas leczy rany chyba się sprawdza,warto się czymś zająć i nie myśleć.Ja jestem nieco uprzedzona do biegania,ale wciąż myślę czy by nie kupić stroju i też nie zacząć chociaż kilka razy w tygodniu.A ty dobrze że sobie chcesz trochę odpuścić bo powinnaś jak najbardziej z resztą sama wiesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Myślałam że ta chwila nie nadejdzie. Ten moment, gdy słowa wypowiedziane w tytule staną się rzeczywistością. Ja szczerze mówiąc dopiero dzisiaj w ten nastrój się wprowadziłam i cholernie mi szkoda, że muszę wyjechać jutro od dziadków. I co dalej? Zobaczymy się za 3-4 miesiące? Tak sobie siedzieliśmy z dziadkami, rodzicami, ciocią i kuzynką do 23 i takie wspominanie z nimi poprawiło mi nastrój. Myślałam, że się od nich oddaliłam. Ale to nieprawda. Dzisiaj dziadek znowu był taki wspaniały i miałam ochotę znów usiąść mu na kolanach, dać się połaskotać, pobawić się w tę głupią szkołę czy zacząć rysować jego podobizny. Jezu, miałam takie wspaniałe dzieciństwo z moimi dziadkami i kuzynką. Mieszkają daleko, bo około 6 godzin jazdy ode mnie i zawsze tęskniłam i wyczekiwałam ze zniecierpliwieniem na kolejne spotkanie, wyjście do parku, kolejny obiad zrobiony przez babcię. Wróciły do mnie wspomnienia. Dziadek dał mi dzisiaj swoją flanelową koszulę - jest ładna, za duża na mnie i tak czy siak do szkoły jej pewnie nie założę. Ale ma dla mnie już teraz ogromną wartość. Strasznie się wzruszyłam, poczułam że między nami znowu jest ta więź. I już teraz, gdy jeszcze nie wyjechałam, nie mogę się doczekać następnego przyjazdu.
  • awatar perfekcyina: Zazdroszczę Ci, że masz dziadka. Mój niestety nie żyje, nawet nie zdążyłam go poznać, a niesamowicie tego żałuję...
  • awatar ania.triestobefit: ja nie mam dziadków i szczerzę zazdroszczę takich chwil :) dobrze że ich szanujesz :) a koszuli pewnie nigdy nie wyrzucisz :)
  • awatar nowy początek: to wspaniałe mieć taki kontakt z dziadkami. doceniaj to :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Na 'drugie śniadanie' zjadłam kawałek makowca, kawałek sękacza i jednego pierniczka. Było planowane. Nie mam chyba wyrzutów. Wczorajsze komentarze "gościa" dały mi do myślenia. Postaram się pokochać moje ciało, bo to wszystko idzie nieco za daleko. Będę jeść wszystkiego po trochu, postaram się żeby dostarczać do organizmu wszystkie potrzebne produkty, ale z dużej ilości ćwiczeń niekoniecznie zrezygnuję.

Chciałam, żeby te święta były miłe i rodzinne i ciepłe, ale nastrój psuje mi ta okropna pogoda. Deszcz, kałuże, brak śniegu... trochę mnie to wkurza. Ale jest jak zwykle dużo dobrego jedzenia, któremu trudno się oprzeć i szczerze mówiąc nawet tego nie robię. Stwierdziłam, że to tylko trzy dni w roku, a biegalam wczoraj i dzisiaj tak czy siak. A dzisiaj chyba idziemy do kina, a może przy okazji na kawę. Chciałabym spróbować piernikowej.
  • awatar shadow of destiny.: cieszę się że w te śwęta jadłaś więcej :) należalo ci sie to w zupełności, spróbować słodkości :) zyc tak normalnie... :) a co do pogody.. no tak, mało świąteczna byla.. ale.. mnei z jakiegos powodu to cieszyło.. nie cierpię zimna, więc dodatnie temperatury mnie cieszyly ^^
  • awatar transfuzja: Aż z ciekawości przeczytałam te komentarze do twojego wczorajszego wpisu i zgadzam się z tą osobą w 100%.Zdrowe odżywianie jest wtedy gdy dostarcza się organizmowi wszystko czego potrzebuje i nie ogranicza się ani jego ani siebie samej.A ty właśnie to robiłaś przez ten cały czas.Dobrze że dzisiaj zjadłaś,ja osobiście kocham makowiec nad życie a do tego wcale nie ma tak dużo kalorii :)
  • awatar One heart.: Bardzo dobrze, że zaczynasz o tym myśleć. Kawusia! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Hej dziewczynki! Jutro mija już setny dzień od kiedy jestem na tym koncie... Strasznie szybko zleciało, ale niee żałuję, że ponownie zdecydowałam się na walkę. No cóż, pierwszy dzień świąt całkiem ok, ale tyle czekałam na te święta i spodziewałam się czegoś innego... no nie wiem sama, chyba znowu chodzi o jedzenie. Nie jem jakoś mega mega dużo i to wszystko jest zdrowe, ale jest trudno. Na szczęście wczoraj i dzisiaj byłam biegać. Wczoraj 40 minut i 6,5 km a dzisiaj właściwie tak samo. Przynajmniej się ruszyłam z domu.

No i kilka dni temu założyłam instagrama żeby motywować ludzi, haha. Serdecznie Was zapraszam - instagram.com/teenage_training - o koncie nie wie nikt z moich znajomych, ale Wam chyba mogę podać (;
  • awatar Gość: I ciekawi mnie gdzie są twoi rodzice w tym wszystkim że oni nie widzą tego że ćwiczysz za dużo,jak sobie wydzielasz jedzenie i jaką panikę siejesz z powodu jednego kawałka ciasta.Masz 14 lat nie mówię że mają ci zabronić ćwiczyć,ale powinni to jakoś kontrolować.Zamiast sobie rzekomo pomóc tym blogiem to sobie chyba pogorszylaś jeszcze bardziej.Jeśli uważasz że powinnaś schudnąć to na prawdę idź do lekarza i niech on ci pomoże bo to nie jest normalne.
  • awatar Gość: kolejny dowód na to że coś jest z tobą nie tak.Jestem nieco starsza od ciebie i rozumiem bo sama też bywałam na dietach i teraz prowadzę zdrowy tryb życia.Ale ty niestety nie.Masz 14 lat i to ile ty cwiczysz nie jest W OGÓLE dobre dla twojego organizmu krzywdzisz go tym,teraz może tego nie odczuwasz ale za jakiś czas na pewno.Nie możesz robić cwiczeń tak ciężkich typu ten focus to program dla dorosłych ludzi.A tobie ledwo okres wrócił o ile w ogóle(nie pamiętam).Jak chcez prowadzić zdrowy tryb życia to zacznij o siebie dbać i jeść JEDZENIE a nie dzielić je na zdrowe i nie zdrowe to co mogę a to co nie.WSZYSTKO jest dla ludzi i wszystko można z umiarem.Są produkty których powinno się unikać ale jeśli zje się je raz na miesiąc nie znaczy że się umrze.OPAMIĘTAJ SIĘ dziewczyno bo chyba sama nie wiesz co robisz.Po prostu opanuj się zanim będzie za późno.Bo aż szkoda patrzeć.
  • awatar Gość: Weszłam na tego instagrama i wiesz co ci powiem?Powinnaś zgłosić się do lekarza bo jesteś po prostu chora.Przykro mi to mówić,ale taka jest prawda.Dodałaś jedno zdjęcie tam swoich nóg i w tagach czy opisie napisałaś że są dobre,ale wciąż daleka droga przed tobą.Niby jaka?No chyba że rozmawiamy o mięśniach czytuję twoje posty od dawna i z ćwiczeń wynika że o to ci chodzi bo jeśli o to żeby były chudsze to w takim wypadku jak najbardziej nadajesz się do leczenia.Wyglądasz jak szkapa.Jesteś za chuda,bez obrazy ale jakiemu chłopakowi się spodobasz?Szczupła dziewczyna musi mieć trochę ciała,pupę a ty za nie długo i to stracisz.Jesz dużo a przynajmniej tak twierdzisz okej,ale ty nie jesz zdrowo tylko tak ci się wydaje.Wiesz kiedy byłoby zdrowo?Gdybyś zadbała o swój organizm i dostarczała mu WSZYSTKICH potrzebnych składników a ty tego NIE robisz gdzie są tłuszcze gdzie cukry?Nie mowię że masz jeśc nie wiadomo ile,ale 3 kostki czekolady dziennie ci nie zaszkodzą chyba?Bo jeśli tak to masz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kochane przepraszam, że tak późno, ale internet słabo działał, a poza tym rodzina i kolacja i prezenty więc rozumiecie ;* A więc życzę Wam wspaniałych radosnych świąt, żebyście osiągnęły wszystkie swoje cele i przestały na siebie patrzeć tak krytycznym okiem. Żebyście po prostu były szczęśliwe w swoich ciałach, bo każda z Was jest idealna! Trzymajcie się podczas tych świąt i niczego nie odmawiajcie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
No na siłowni byłam i właściwie skorzystałam z bieżni i rowerka. Na bieżni około 55 minut i 400 spalonych kalorii, a na rowerku około 10 minut. No szału nie było, ale głupio mi było iść na inne sprzęty gdy wielcy muskularni faceci patrzyli się na mnie spode łba. I tak jestem zadowolona, bo sporo spaliłam. Mama mi otwarcie powiedziała że ona nie chce żebym chodziła na siłownię i nie będę zapewne chodzić. Mówi że może jak będę starsza. "A na razie mamy problemy z jednym dzieckiem więc chociaż ty bądź normalna"

Więc zostają mi ćwiczenia w domu i bieganie. Na bieganie się zddcydowałam i planuję zacząć ponownie po świętach albo nawet już u dziadków - wystarczy ciepło się ubrać i w drogę. A w domu pozostaną mi wtedy ćwiczenia rzeźbiące. Muszę poprawić ten brzuch. Na lato będęidealna, zobaczycie.
  • awatar iamRika: Z siłownią może i mają rację, bo równie efektywnie można ćwiczyć w domu, a sprzęt, nawet jeśli, nie musi być bardzo drogi ;)
  • awatar Gość: Wow, niezły trening i ilość spalonych kcal. Odżywiaj mi się przy takim wysiłku :D Myślę jednak że mama ma rację, zostań przy ćwiczeniu w domu, na siłownię przyjdzie czas. I ty nie będziesz idealna.. bo już jesteś.
  • awatar Gość: no pewnie ze sporo spalilas :) tyle czas u cardio no no! :) super
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jutro siłownia. Rodzice trochę się przeciwstawiają, pozwolili mi jutro spróbować, ale nie podoba im się że zaczynam z siłownią w wieku 14 lat. Ja wiem że robię dobrze i jeśli będę czuła że siłownia to jest to, to sama będę płacić za każdy miesiąc ze swoich kieszonkowych. Może potem zobaczą że naprawdę to jest coś co kocham - cały ten zdrowy stul życia. A poza tym od czterech dni się obijam. Dzisiaj tylko hula hop. I mam już dość tej przerwy, wkurza mnie mój brzuch, który od razu jest gorszy. Dlatego siłownia przed świętami dobrze mi zrobi.

A jutro wyjeżdżam do dziadków o 14. Pewnie na miejscu będę o 20 i jeśli dobrze pójdzie to codziennie będę tam biegać (to tylko 3-4 dni). Poza tym dostanę strój do ćwiczeń pod choinkę więc to tylko zachęta. No i naszło mnie ostatnio na bieganie, bardzo mi tego brakuje, więc spróbuję i jeśli nie będę zamarzać to w zimę może będę biegać.
  • awatar Perfekcja 22: ;) a nie lepiej w domu silownie urzadzic kupic rowerek stacjonarny ;)
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: Jestem ciekawa czy Ci się spodoba na siłowni :) Wesołych świąt kochana ;*
  • awatar drugsx: Fajnie, że masz zapał - rodzice nie powinno go gasić! Chyba lepiej, żebyś wyrabiała zdrowe nawyki już w młodości? ;) Zazdroszczę chęci do biegania - u mnie wraz z zimą maleje do 0 :/ Cieszę się, że wyraziłaś szczerą opinię, dziękuję za nią. Tu niestety kłania się moja psychika, która często po zbyt dużej ilości jedzenia przekształca w głowie obraz w lustrze. Ograniczyłam na szczęście cardio i bardziej skupiam się na siłowych, żeby nie spalać już tkanki tłuszczowej, której chyba u mnie mało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj mnie nieco rozkłada. Leci mi z nosa, jest mi stale zimno i łykam tabletki, żeby mnie choroba nie dopadła w żadnym wypadku. Robimy całą rodziną porządki, stroimy choinkę, odkurzamy, myjemy podłogi, a ja będę za chwilę robić obiad. Czuję święta, chcę już ich bardzo mocno, ale najbardziej mi przeszkadza brak śniegu, bo atmosfera od razu mniej świąteczna i radosna.. bardziej ponura.

Na siłkę napaliłam się ogromnie i idę w poniedziałek po raz pierwszy. Zrobię rozeznanie, a jak wrócę po świętach 28 czy 29 grudnia to prawdopodobnie wykupię karnet na cały miesiąc. Nie macie pojęcia jak bardzo się nie mogę doczekać tej siłowni.. do tego chyba będę mogła skorzystać z porady trenera, który doradzi mi nieco w diecie i ustali trening dostosowany do moich potrzeb :3
  • awatar Dead Poetess.: Wow, ale super z tą siłownią! :D
  • awatar Everything Is Possible: Też nienawidzę świąt bez śniegu,on jest ważną częścią tej wspaniałej atmosfery :) Super sprawa z tą siłownią,zazdroszczę :* Pozdrawiam :* i powodzenia :D
  • awatar drugsx: Świetnie, że zdecydowałaś się na tę siłkę ;) Zaoszczędzisz czasu trochę z tego co pisałaś kiedyś. Zdrowiej! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wigilia klasowa? Średnia. Dostałam jakiś marny prezent, spróbowałam tylko ciasta które zrobiłysmy z bf i zjadłam jedno ciastko owsiane, które zrobił kolega. Nie mam jakoś specjalnie wyrzutów. Później poszliśmy z bf i przyjacielem na herbatkę, a następnie na sushi. Jadłam chyba po raz drugi w życiu i bardzo mi smakowało, a do tego zupka jakaś japońska i właściwie bardzo fajny obiad zjadłam. Potem odprowadzili mnie na tramwaj i musiałam czekać prawie godzinę pod domem aż brat przyjedzie mi otworzyć.. nie polecam.

A, no i powiem że wczoraj po raz pierwszy od dawna poczułam się tak normalnie. Zjadłam sporo calkiem u bf, ale bez słodyczy jakoś. Nie wiem, trudno mi wytłumaczyć. To fajne uczucie, gdy smacznie się najesz i nie biegniesz tego wyćwiczyć. Po wczorajszych długich przemyślaniach postanowiłam sobie odpuścić na razie z ćwiczeniami. Ale tylko na tydzień. Jestem taką osobą która uparcie dąży do celu i nigdy nie odpuszcza, ale mam dłuższe lub krótsze chwile załamania. Czuję że nadeszła ta dłuższa chwila, gdy potrzebuję zaczerpnąć trochę powietrza, przystopować. Ten jeden tydzień. Wszystko sobie poukładam, kupię karnet na siłownię na jeden raz, jeśli to polubię to wezmę na cały miesiąc, będę jadła zdrowo oczywiście, ale wtedy gdy będę głodna.. potrzebuję tego tygodnia na wytchnienie, przemyślenie wszystkiego. I cieszę się że akurat teraz na święta. Wiem że będę potrafiła ograniczać się na święta, dlatego mam zamiar jeść tyle ile potrzebuję, można przecież wszystkiego po trochu zajadać nie przejadając się. A po powrocie od dziadków siłownia (już wspominałam że byłaby to dla mnie dużo wygodniejsza opcja niż ćwiczenia w domu) i zobaczymy czy będzie lepiej (: *potrzebuję poczuć się chociaż przez chwilę jak normalna nastolatka*
  • awatar Stay strong.: Odpocznij kochana :* ! Nalezy Ci się !
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: to dobry pomysł :)
  • awatar Gość: mmmmmmmm sushi! :D kurde za mna ostatnio chodzi wiec tez pewnie sie wybiore!:) pewnie ze fajnie! trzeba zyc normalnie :) a nie z obsesja ze trzeba to wszystko spalic!:) i tak! jemy w swieta, wszystko ALE Z UMIAREM :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
*5 dni do świąt*
*12 dni do sylwestra*

Aktywność:
~ 30 minut hula hop

Dobra, dzisiaj na serio mini regeneracja. Idę do bff na noc, robimy ciasto na jutrzejszą wigilię klasową :3 Nie napisałam kolejnego dnia z focusem, bo mój dalszy focus stoi pod wielkim znakiem zapytania. W sobotę albo poniedziałek jadę do dziadków, cioci i kuzynki na święta, a tam ćwiczyć nie mam absolutnie możliwości. A poza tym chcę wziąć sobie karnet na siłkę na miesiąc - chodziłabym sobie po szkole, bo mam blisko, wracała do domu, jadła obiad i chodziła na zajęcia dodatkowe. Bardzo mnie to urządza, zaoszczedzilabym kupę czasu i nie musiałabym ćwiczyć w domu.

A dzisiaj byłam w szkole u pielęgniarki żeby zobaczyć ile wynosi masa tłuszczu w moim ciele i jestem zadowolona, bo 7 lutego było to 26.1% i 14.1kg, a na dzień dzisiejszy 16.6% i 8kg! Więc chyba dobry wynik.
  • awatar Work for it ♥: mega dobry wynik :D tez bym tak chciala ^^ ojej noc i pieczenie ? napewno bylo zajebiscie xd co do karnetu to jest dobry plan ale czy rzeczywiscie po lekcjach Ci sie bd chcialo ;> chociaz Tb by sie nie chcialo xd
  • awatar Umarła prefekcjonistka: Gratuluje wyniku i powodzenia :) Czy mogę liczyć na jakieś rady?
  • awatar shadow of destiny.: o rany ! wspaniały wynik kochana !!! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
*6 dni do świąt* 
*13 dni do sylwestra*
*17 dzień focusa* 

Aktywność:
~ 28 minut lower focus i cooldown
~ 30 minut hula hop 
~ 30 minut chodzenia

Dobra dziewczyny, nie dałam rady jednak odpuścić focusa. Po kolacji nabrałam ogromnej chęci i już za bardzo się napaliłam - więc dla mnie lepiej, bo nie mam zaległego treningu ^^

Teraz mogę ze spokojem odpocząć sobie z herbatką, zacząć pisać listy do moich "penfriends" i dokończyć pakowanie prezentów dla rodziny. Ostatnio jakoś mam ochotę na tyle rzeczy że sypiam około 6 godzin, bo nawet jeśli chodzę spać o 24 to nie mogę zasnąć. Chyba w końcu zaczyna mnie rozpierać dawna energia ;p
  • awatar Perfekcja 22: co to za ćwiczenia focusa zdradzisz kochana lub link podeslesz ;)
  • awatar shadow of destiny.: hahaha :D nie ma to jak nie dać rady nie poćwiczyć :D jestes wspaniała :D co do komentarza.. wiem ze sie martwisz.. wiem ze wszyscy sie martwia.. ale naprawde nie umiem nagle po tym jak przez dluuugi czas jadlam mało, pozniej sie głodziłam.. zacząć jesc kolo 1000 kalorii.. wiem ze wyjde z tych niskich bilansow, ale stopniowo, dodając po 50 czy 100 kcal.. stopniowo, az dojde do 1200 bo to moj wymaarzony bilans. :)
  • awatar Everything Is Possible: Hej hej,zazdroszczę formy i chęci do ćwiczeń! Jesteś super ! Powodzenia w utrzymywaniu wagi ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
*7 dni do świąt*
*14 dni do sylwestra*
*16 dzień focus t25: alpha*

Aktywność:
~ 27 minut speed 1.0 +cooldown
~ ok. 0,5h chodzenia

*Znowu zaczyna się układać.* Z M. (bf) mamy znowu tematy, byłam dzisiaj z nią na zakupach i kupiłam bluzę ładną (pokażę zdjęcie potem), a ona czapkę. Poza tym znowu dogaduję się z przyjacielem i kolegą, z którymi się trzymamy, bo do tej pory bf z nimi gadała, a ja byłam na boku. Ale już jest ok, jestem co raz weselsza i wszyscy to widzą.

A, w czwartek idę na noc do bf, bo robimy ciasto na wigilię i w piątek od razu pojedziemy do szkoły. *Prawdopodobnie nie zrobię wtedy focusa* - ale najwyżej trening z czwartku przełożę na weekend. I jutro spotykam się z przyjaciółką z innej szkoły i idziemy razem na obiadek. Jestem szczęśliwa, dziękuję Wam, że ze mną jesteście i mnie wspieracie!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
*8 dni do świąt*
*15 dni do sylwestra*
*15 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 28 minut focus: total body circuit i rozgrzewka
~ 20 minut hula hop
~ 1,5h tenisa

Trening focusa niezły, ale tydzień temu poszło mi lepiej z total body circuit, dzisiaj nie spociłam się aż tak i trudno mi było perfekcyjnie zrobić ćwiczenia. Ale i tak jestem dumna. A teraz słucham sobie Dio, kręcę na hula hopie, zjem kolację i na tenisa. Na tenisa już mi się kompletnie nie chce, mam lenia przedświątecznego. Wytrwam ostatni tydzień.

Pod względem jedzenia już ok. Wczoraj było nieco mniej, a dzisiaj już jak zwykle - dość dużo, ale zdrowo. Pokochałam masło orzechowe ♥ jest mega! Kupiłam w rossmanie na zdrowej żywności i mówię wam, tosty z bananem i masłem orzechowym zajebiste ♥ A jutro idę z bff na zakupy, może dorwę jakieś ciuszki! Ogólnie jest pozytywnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
*9 dni do świąt*
*16 dni do sylwestra*
*14 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 25 minut stretching
~ 30 minut hula hop

Wczoraj pod względem jedzeniowym istna katastrofa. Nie panowałam nad tym co jem i ile jem, a poza dwoma kanapkami były to same świństwa. Jadłam nawet czekoladę mleczną, która nie pojawiła się w moim jadłospisie od baaardzo dawna. A, był jeszcze tort, dużo ciasta, trochę czipsów, dużo orzechów... nie wnikajcie. Nie panowałam po prostu. A potem myśli już tylko o jedzeniu, mętlik w głowie, nienawiść itp. Nie polecam. *Przecież nie jestem na tej pieprzonej diecie, a jednak mam ogromne wyrzuty*

A poza tym impreza fajna. I byłaby lepsza gdyby nie moje ciągłe zadręczanie się kaloriami. Ale naprawdę zjadłam dużo. Dzisiaj już mi przeszło, ale zjem mniej, a od jutra już będzie może sporo, ale leciutko i zdrowo, żeby ewentualnie w święta sobie pozwolić. A, no i nocka z bff też fajna, gdy jesteśmy sam na sam jest najlepsza ♥
*luuuuuz, brzuch nie mój*
  • awatar shadow of destiny.: ważne że sie dobrze bawiłas.. po jednym takim razie nie przytyjesz, z reszta nie jestes na diecie, wiem ze chodi ci raczej o zdrowe odzywianie :) wiec.. no.. jeden zawalony dzien to nie tragedia, wazne ze teraz JEST , bo jestem pewna ze jest, dobrze :) ♥
  • awatar Dependent on the training♥: To był tylko ten raz, wagi Ci to zbyt wiele nie podniesie. Dobrze, ze to nie trwało kilka dni :D
  • awatar Gość: Nie przejmuj się kochanie ;D Każdy może kiedyś zaszaleć ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
REGENERACJA! <3

*10 dni do świąt*
*17 dni do sylwestra*
*13 dzień focus t25*

Oh, jak dobrze, że dzisiaj regeneracja. Już dzisiaj bym nie dała zrobić na przykład cardio, bo nogi odmówiłyby posłuszeństwa. Za to przychodzi do mnie bff na noc i dlatego w sumie nie zdążyłabym pewnie zbyt dużo poćwiczyć. Dzisiaj kontrola wagi - 46.4. Cieszę się, że nie jest więcej. Przynajmniej nie muszę się martwić, że jem dużo.

No i na 14 mam urodziny koleżanki. Do 20. Nie wiem jak będzie z jedzeniem, nie martwię się. Do tej pory zjadłam pancakes na śniadanie <3 A, i jeszcze prezentu nawet nie kupiłam. Więc pojadę z mamą wcześniej, zajedziemy do takiego sklepu z torbami, żeby wybrać kuzynce na święta, a potem po ten prezent. A o 20 rodzice odbiorą mnie i bff i jedziemy do mnie do domu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
*11 dni do świąt*
*18 dni do sylwestra*
*12 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 25 minut lower focus
~ 25 minut ab intervals
~ 5 minut cooldown
~ 30 minut hula hop

Wróciłam ze szkoły, zjadłam na obiad jedne z najlepszych pancakes ever (a jadłam ich sporo) i mam zamiar za chwilę zabrać się za focusa. Ojjj, dzisiaj dwa treningi. Staram się nie myśleć, że mam lekkiego lenia, bo skończyłam godzinę wcześniej lekcje i w końcu mam piąteczek. Poćwiczę i dopiero wtedy pozwolę sobie na lenia.

Ahhh, dzisiaj tato robi kaczuszkę na obiado- kolacje około 17, bo taki znajomy przyjeżdża. I dlatego nie idę na tenisa, bo tenis daleko, a rodzice chcą coś wypić i wgl. Więc może i dobrze że dzisiaj podwójny trening. A kaszuczkę z chęcią zjem, bo kocham ♥ Jutro idę na urodziny koleżanki z bff, a potem ona idzie do mnie na noc. Fajny weekend się zapowiada!
  • awatar _P_: fajny weekend fakt sie zapowiada!:) mm kaczka uwielbiammmm <3 smacznego:)
  • awatar Dependent on the training♥: Uuu, kaczuszka :D i jeszcze tato gotuje? Haha, u mnie to jakby on gotował to byłyby to tak piękne dania, jak ze śmietnika (przenośnia oczywiście, nie jem ze śmietnika, hahah :D )
  • awatar onlywaytohappy: Ty to jesteś wzorem do naśladowania :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Nanana, chwalęę się. W gorszych chwilach robię sobie takie zestawienie i od razu czuję się lepiej, a co. I nie mówcie że się nie da, że już dłużej nie możecie, że się poddajecie. Nie, nie poddawajcie się dziewczyny! Jak widać wszystko się da, wystarczy chcieć i wiedzieć jaki ma się cel!
  • awatar Gość: Skąd masz te zakolanówki? *-*
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: O KURWA- że tak pozwolę sobie powiedzieć :O Jesteś wielka :D Powinnaś być motywacją dla tych puszystych dziewczyn! :) Ile ty schudłaś?
  • awatar hard ♥♥♥ women: kurcze, jest świetnie!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*12 dni do świąt*
*19 dni do sylwestra*
*11 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 28 minut cardio focus
~ 30 minut hula hop
~ 30 minut chodzenia

Dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim wpisem. Macie rację, mam dziecięcą twarz, ale co tu się oszukiwać, jestem jeszcze właściwie dzieckiem, bo ile to nieco ponad 14 lat q: Jeszcze kolega mi powiedział że na zdjęciu wyglądam młodziej haha. No ale to chyba dobrze, nie będę się szybko starzeć xd

Dzisiaj dzień nieco smutny, bo bf nie było, a gdy jej nie ma to tak na dobrą sprawę nie mam ochoty rozmawiać z nikim z klasy, Ci ludzie mnie denerwują. Dlatego trzymam się nieco na boku. No i myślałam, że nie zbiorę się do ćwiczeń, ale udało się i wyszło na to że cardio za każdym razem robi się co raz łatwiej - *strive for progress*. Ale pot nadal się leje niemiłosiernie! Teraz hula hop, wykąpię się, zjem podwieczorek - posiłek potreningowy i jadę na angielski dodatkowy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

jaa

Macie mnie w grzywce. Wahałam się trochę, ale stwierdziłam że w sumie to co mi szkodzi ;p
  • awatar мιѕιєєк: Sliczna :*
  • awatar Gość: Piękna,piękna :D Powiedz,ile masz wzrostu,chciałabym wyglądać tak jak ty ;3 Jesteś taka chudziutka,a grzyweczka zajebiaszcza :D :D ha ha :P Pozdrawiam :*
  • awatar hard ♥♥♥ women: Jesteś słodka! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
*13 dni do świąt*
*20 dni do sylwestra*
*10 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 28 minut speed 1.0 +cooldown
~ 30 minut hula hop
~ ok. 20 minut chodzenia

Pozytywnie. Jem pięć posiłków dziennie, dobrze dogaduję się z bff, mam co raz mniej nauki i czekam na kochane święta <3 Speed 1.0 naprawdę dobrze mi poszedł i pod koniec złapała mnie kolka, ale dałam radę i jestem zadowolona z ćwiczeń.

Byłam u fryzjera i ścięłam moją dłuugą grzywkę na prosto. Myślę, że nie jest źle, może nawet lepiej niż było. Jak zrobię jakieś zdjęcie to może nawet wam wstawię, żebyście nie zapomniały jak wyglądam q:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
*14 dni do świąt*
*21 dni do sylwestra*
*9 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 28 minut total body circuit +cooldown
~ 8 minut abs workout
~ 30 minut hula hop
~ ok. 20 minut chodzenia

Dzisiejszy dzień? Zajebisty. Byłam z bff w Empie, bo nie miałyśmy dwóch wuefów, doradziłam jej jakie płyty kupić. Mamy podobny gust muzyczny, więc w sumie poleciłam jej co mnie się osobiście podoba (Ozzy, Marylin Manson, Foo Fighters) i wzięła. No i ogólnie pozytywnie dzisiaj, gadałyśmy o wszystkim i powiedziałam jej co to jest cardio i postanowiłyśmy obie zrobić sobie w sobote z focusem jak na noc przyjdzie. Haha nie spodziewa się że to męczące xd

No i trening chyba jeszcze lepszy niż wczoraj! Mega dużo planków, ale poradziłam sobie 100 razy lepiej niż ostatnio i pocę się wszędzie, a podczas ćwiczeń myślałam że mi nogi i ręce odpadną. I powtarzałam sobie "nienawidzę Cię Shaun", a w pewnym momencie byłam bliska płaczu, bo nie czułam rąk, ale dałam radę i mogę powiedzieć, że kocham tego faceta! ;d A no i pogoda dzisiaj piękna. Mróz lekki, ale ładne śnieżne widoczki i przyjemnie mi było w puchatych rękawiczkach i ciepłej kurtce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
*15 dni do świąt*
*22 dni do sylwestra*
*8 dzień focus t25*

Aktywność:
~ 25 minut cardio z focusem
~ 3 minuty cool down
~ 8 minut abs workout
~ 1,5h tenisa
~ 20 przysiadów

*Właśnie jestem po focusie* - pot się ze mnie leje okropnie, ale wiem, że akurat dzisiaj dałam z siebie wszystko i był to chyba najlepszy jak do tej pory trening. Wieczorkiem tenis, a przed nim jadę odebrać mojego ukochanego SGS3 z naprawy, bo aparat nie działał. W końcu <3

Z bff dogaduję się bardzo dobrze, a przynajmniej dzisiaj. W sobotę prawdopodobnie wbija do mnie na noc, bo planowałyśmy to już od trzech tygodni. A na wigilię klasową chyba będziemy robić razem jakieś ciasto u niej na chacie, więc w sumie jest ok. No i dzisiaj jestem bardziej pozytywna. Jak myślałam o ćwiczeniach to nie było znowu "o jezu, nie chce mi się", tylko po prostu zrobiłam je i jestem z siebie dumna!
  • awatar Striving for perfection - Gutka: Tobie to zawsze wszystko dobrze idzie ;d
  • awatar Gość: Jesteś moją inspiracją. Podziwiam cię za to, że każdego dnia się tyle ruszasz i nadal trzymasz się diety. Chciałabym osiągnąć, choć połowę tyle co ty.
  • awatar Gość: 15dni do swiat!? ah jak sie ciesze :D:D coraz blizej! udanego wieczorku z bff :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›